LiYu Tea Time na łamach Cyk Magazynu

Powiem wam szczerze że uwielbiam czytać polskie magazyny. Mam kilka ulubionych tytułów jak np. "Zwierciadło" czy "Pani". Nie dawno jednak dołączył do niech Cyk Magazyn. Gdyby nie LiYu Tea Time, nigdy bym nawet nie miała w rękach tego magazynu dla fotografów rodzinnych. Bo niby dlaczego ? Jakim cudem ? Nie jestem przecież fotografem, ani nawet amatorem fotografii. Jak więc się stało, że ten magazyn skradł moje serce i czas? Jak wpadł w moje ręce?

Tak się złożyło, że cała historia jest kwestią przypadku, a z tego rodzą się najlepsze rzeczy i pomysły. Nasza Monika, która "ogarnia" LiYu w Polsce, spotkała się na przyjacielskiej herbacie z Marceliną, która jest redaktorem naczelnym Cyk Magazynu. Podczas tego spotkania, jak zwykle to bywa w ich wypadku powstało wiele pomysłów i planów. Monika opowiadała o paczuszkach prezentowych, które przygotowała na wesele brata i o planach rozwoju tego pomysłu..a Marcelina o kolejnych artykułach do Cyk Magazynu, pięknych zdjęciach i o tym, że chciałabym podarować czytelnikom drobny upominek, który jeszcze bardziej umili im lekturę. I wtedy właśnie Marcela zaproponowała, aby Liyu Tea Time przygotowało dla Cyk Magazynu paczuszki z pyszną herbatą. Od słowa do słowa i nasza wspaniała Karolina Tyszner razem z Moniką zaczęły projektować winietki na herbaciane upominki z logo Cyk Magazyn. Możecie sobie wyobrazić, jaka szczęśliwa byłam kiedy pierwsze egzemplarze magazynu z naszą herbatką, trafiały do kolejnych osób. Kiedy na instagram, czy facebook widziałam jak pojawiają się zdjęcia Cyku wraz z zaparzoną herbatą "Dla Ciebie". Pierwszy i drugi egzemplarz Cyk Magazynu przeczytałam od deski do deski.. Do dnia dzisiejszego leżą przy moim łóżku.. Wspaniałe zdjęcia, zapierające dech ujęcia. Moje córcie oglądały i podziwiały razem ze mną. Mała Yuki, wskazywała paluszkiem na zdjęcia i tylko pytała: “ Lili?”, “ Mama..?" Po kilku razach zaprzestałam tłumaczenia, że to nie nasza rodzina jest nas zdjęciach. Z uśmiechem na ustach, kiwałam głowa i potakiwałam; "tak, tak.. to Lilka, a to wujek.. a to nasza Babcia Ula". Więc dla mojej Yuki, Cyk Magazyn jest jak album rodzinny :) Jako, że Cyk Magazyn jest przeznaczony i pisany dla fotografów rodzinnych obawiałam się sekcji prawnej, dlatego z początku ją pomijałam.. jednak czas do następnego numeru, strasznie mi się dłużył.. więc podczas kolejnego czytania spojrzałam na sekcje prawną.. a tam zaskoczenie, natrafiłam na kilka wskazówek przydatnych również w LiYu Tea Time. W drugim numerze, nie pominęłam już żadnej strony. Już niedługo w moje ręce wpadnie trzeci numer Cyk Magazynu, a w nim ponoć i mała wzmianka o nas .. Polecamy gorąco, świetnie się czyta .. szczególnie przy kubku herbaty LiYu Tea Time.

Zostaw komentarz

Pamiętaj, że komentarze muszą zostać zatwierdzone przed ich opublikowaniem